środa, 8 kwietnia 2015

Panienka Tysiąc Pytań

Madame, Monsieur,
chcielibyśmy Wam przedstawić Mily Miss Questions,
uroczą mademoiselle, która tres jolie et tres mignon tłumaczy i praktykuje filozofię!
Alors, c'est Mily!
Enchentee!


Panienka Tysiąc Pytań (Mily od mille, które po francusku znaczy tysiąc?) to heroina filozoficznej bajki wyświetlanej na France 5.fr. Specjalistka od pytań, mała ciekawska - jak sama siebie określa - to kreatura wyreżyserowana przez Alexisa Ducorda, a wyłaniająca się spod czujnego oka specjalistów filozofii dla dzieci Edwige Chirouter i Jean Charles Pettier.

Mała filozofka dziwi się każdym wydarzeniem dnia codziennego, bo dlaczego nie?
Mała sceptyczka nie przyjmuje rzeczy takich, jakie się wydają na pierwszy rzut oka, bo dlaczego tak?!

Panienka Pytanie pyta, co takiego bycie ładnym?


A dla Ciebie, czym jest piękno?

P.s. W tle patrzymy i widzimy piękne i niepiękne zasoby Luwru.

wtorek, 31 marca 2015

Obudzić filozoficzne Ja

Jak zrzucić kogoś z krzesełka, by nie złamał sobie ręki?
Jak kogoś przewrócić, by nie rozbił sobie nosa?
Jak zbić kogoś z tropu, by nie był zagubionym już przez cały czas?
Jak wybić kogoś z prawdy, by mógł jeszcze czemuś zawierzyć?
Jak powalić kogoś, by mógł się jeszcze podnieść?

Nic prostszego! Trzeba tylko rozbudzić jego filozoficzne Ja!

Znaleźć to Ja, pobyć z nim, poprzebywać, nie wystraszyć go, zaprzyjaźnić się z nim, a później cały czas szturchać, by nie zasnęło!

Poszczypane Ja! 

- Co to znaczy być sobą? 
- Być.
- Być tu i teraz!!!
- Czuć, że się jest.
- Jestem tu. I oni są. I Pani jest.

- Czy jesteś teraz sobą? Skąd to wiesz?
- Bo czuję! Czuję siebie!
- Mam zmysły! Smak, węch, wzrok, dotyk...
- I mózg! Mam mózg!!!
- Wiem, że jestem tu.

- A jak śpisz i śnisz, to jesteś jeden, czy jest Was dwóch?
- No jestem ja...
- Ja śpię i ja nie śpię!
- Jeden śpi i śni, a drugi żyje!
- Ale ten, który śpi to też przecież jest...
- I jakoś żyje...

- A skąd się biorą sny? 
- Z życia!
- Widzimy różne rzeczy i przedmioty widzimy, a później się one nam śnią.
- Ale śnią się przecież też potwory, a ich nie ma!!!
- No, one pochodzą skądś indziej...
- Może z tego drugiego Ja!!!

- A co dzieje ze snami, których nie pamiętamy, kiedy się obudzimy? Gdzie są one?
- Z tym innym Ja.

- Czy można śnić wszystko?
- Tak!
- Co się chce!
- I te rzeczy, których nie ma też!
- Nieprawdziwe! Nie istniejące!

Opowiedz mi i zobrazuj swój sen:

Kuba: "Rośliny kolorowo walczą z przedmiotami".

Jaś: "Lecę rakietą w kosmos".

Maura: "Jestem motylem i olbrzymem ze swoją twarzą".

Lila: "Chodzę po wodzie i posiadam moc".

Przedstaw w obrazach to czego nie ma, a może być w snach. Inny świat:

Kuba: "Chodzenie po tęczy nad wulkanami, gdzie nad to pod".

Jaś: "Moja maszyna istnieje".

Maura: "Dwie Ziemie, dwa Słońca, dwie mnie".

Lila: "Maszyna do teleportacji".

Połącz elementy z naszego rzeczywistego świata z elementami innego świata, nazwij je:

Kuba: Smal
Jaś: Pudochrom.

Maura: Terofon. Różastać. Człoko.

Lila: Budynek, który mówi.

I?
Mocno pobudzone filozoficzne Ja, oj mocno!

Inne światło myśli i obrazów: La Liberia Espanola

Zaszedł nowy styk. Nastąpiło nowe zespolenie. 
Przeniesieni zostaliśmy tam, gdzie mówią inaczej. Inne mają "r". Dużo jakby mówią "h".
I kolorów mają wysyp. I zewsząd powiewa ciepłem. I to ich świtało!

KSIĘGARNIA HISZPAŃSKA WROCŁAW / LA LIBRERIA ESPANOLA DE WROCLAW

Ich fb:

Ich strona:

I my, u nich:


poniedziałek, 30 marca 2015

Zdobyć Lebeswelt!

Byłyśmy doskonale przygotowane. Głowa pełna metod i sposobów na rozwiązanie możliwych problemów. Ręce zajęte trzymaniem narzędzi i wytrychów. Ciało wyćwiczone. Umysł elastyczny.

Posiłkując się fenomenologiczną metodą udało się nam zdobyć koncentrację na badanym przedmiocie. Fenomenologicznie wzięłyśmy w nawias przekonanie o realnym istnieniu świata i podmiocie ten świat poznającym. Fenomenologicznie zredukowałyśmy świadomość. Od teraz była ona czysta. Fenomenologiczna świadomość intencjonalnie odbierała fenomenalny świat zjawisk. Udało się!

Zdobyłyśmy Lebeswelt! Świat życia! Świat, w którym żyjemy na co dzień!

W Lebeswelt mieszkają Noeza i Noemat, Epoche i Eidos. Ciekawe postaci. Zadawały nam wiele pytań. Wydaje się, że bardzo lubią zagadki i łamigłówki.

Pytały nas o to, czy dzisiejszy katar to ten sam katar, który miało się 5 dni temu?
Czy jeśli wymienię wszystkie części w swoim rowerze, to będę miała ten sam rower z nowymi częściami, czy inny rower, a jeśli inny, to w którym momencie przestał być starym, a stał się nowym rowerem?
Czy jeśli obetną nogi stołowi, to będzie to nadal stół?
Czy woda w postaci lodu jest nadal wodą?
Czy jestem tą samą osobą, co 5 lat temu?
Czy możemy widzieć dźwięk?
Czy da się usłyszeć kolor?

Zauważyli, że samo słowo nie wystarcza. Że nie do końca odnajdujemy się w ich świecie. Znali też obraz, więc spytali, czy mogłybyśmy zobrazować ich Lebeswelt. I wtedy pokazałyśmy im to:



Poprosili o komentarz. Mówiłyśmy o zieleni i jej egzemplifikacji w postaci zielonej trawy, zielonych liści, zielonej koszulki, zielonej miseczki, zielonej łodygi kwiatu. Wytłumaczyłyśmy istotę orzecha włoskiego, jako stałą i niezmienną, a mogącą się ujawniać w formie orzecha włoskiego do zasadzenia, drzewa orzecha włoskiego, owoców drzewa orzecha włoskiego i lodów o smaku orzecha włoskiego.

I chcieli więcej obrazów!


A my nie mogłyśmy już przestać opowiadać o istocie rzeczy do siedzenia - siedzeniu, o istocie gliny, jako potencji do wyrabiania i figurce kota z gliny, o byciu sobą, tak zmiennym, a zarazem tak stałym, byciu sobą w niemowlęctwie, dzieciństwie, nastoletniości, dorosłości i starości lub byciu sobą w bobasowaniu, raczku, szkołoetapie, dorosłości i babciności.

Istot pełen to świat! Lebeswelt! Świat życia naszego!


piątek, 20 marca 2015

Idea świata

Nas było pięć, a światów Platona trzy. Każda z nas oprócz świata materialnego i zmysłowego, tego odczuwalnego, dotykanego, smakowanego, słuchanego i widzianego świata, ma też świat wewnętrznych przeżyć, ten duchowy świat i ten jedyny w swoim rodzaju świat.


Świat obrazów, świat roślin i zwierząt, przedmiotów i zjawisk, świat przedmiotów matematyki i świat idei.
Świat poznawany zmysłowo i świat myśli.
Świat doxy i świat episteme.
Świat myślenia obrazami, świat wiary, świat rozsądku, świat rozumu.
Świat najbardziej pojemny, świat założeń, aksjomatów i twierdzeń, świat wzorów i form.
Świat rzeczy rodzących się i ginących, i świat wieczny i niezmienny.
Świat odbić, świat rzeczy, świat prawdziwy.
Odbicie odbicia, fenomenalne zjawisko, byt bytowo bytujący.
Obraz, zjawisko, idea.



To światów, ile jest?

- Co jest? Jaki to byt, który jest?
- Jest świat i my.
- Rzeczy są.

- Kiedy uderzam ręką o stół, to czuję coś? Kiedy wezmę siekierę i zacznę rąbać stół, to co z niego zostanie?
- Czuć ból w ręce.
- Nie będzie stołu. Będzie porąbany stół.


- Platon mówi, że ten świat widziany, słyszany, odczuwany i smakowany przez nas to świat zmysłowy, materialny. W tym świecie rzeczy pojawiają się i znikają.
- No tak, rzeczy są i ich nie ma...
- Jak kwiaty, które pojawiają się i więdną.
- Ludzie umierają... i zwierzęta.
- Katastrofy są.


- Poza tym światem, w którym my żyjemy, jest inny świat, świat idei. Ten świat jest stały, wieczny, niezmienny. Czym jest idea?
- Pomysłem.
- Czymś idealnym.
- Czymś, co się nie popsuje!


- Wyobraźmy sobie stado jeleni. Poprzez co zostają te jelenie umieszczone w jednym zbiorze?
- Bo są wszystkie jelonkami.
- Bo mają rogi, kopyta, sierść.

- A czerwone paznokcie, czerwone usta, czerwone jabłka, poprzez co, to wszystko może być umieszczone w jednym zbiorze?
- Przez to, że wszystkie są czerwone.

- A chmura i kobieta, maja coś wspólnego ze sobą?
- Obie mogą być ładne.


- I właśnie tak Platon pojmuje świat idei. Ten świat pełen jest idei, to znaczy form, wzorów, prototypów wszystkich rzeczy. Jeśli wyobrazimy sobie stado koni, to co będzie ideą ów stada?
- Idea konia.


Rzeczy i ich idee:
Wika: Wiewiórki - idea: wiewiórkowatość.

Pola: Tygrys, lew, pantera - idea: kotowatość.

Marianka: Żółte słońce, żółte włosy - idea: żółtość. Zielona trawa i zielone książki - idea: zielonkowatość. Kwadraty - idea: kwadratowatość.

Kazia: Włosy blond, rude i brązowe - idea: włosowatość. Litery - idea: literowatość.


Światy idealne:
Wika: Latające z ptakami i gwiazdami pegazy.

Pola: Latające koty przy dwukolorowej tęczy.

Marianka: Brak trawy, nieba, słońca i ziemi.

Kazia: Idealny hamak, huśtawka, dom, kwiaty zwrócone do siebie, pajęczyna i pająk.

Och, ta światów niezmierzona ilość!

czwartek, 12 marca 2015

Muzyka Adorna, niegłupia, nietrywialna.

Kiedy filozofia złączy się z muzyką mogą powstać na przykład Studia nad kwartetem strunowym, ruchów kilka, a dokładnie sześć, jak miało to miejsce w przypadku Teodora W. Adorna.

Tak tego Teodora. Tak, tego negatywnego dialektyka.

Zdolny adept dodekafonii Arnolda Schonberga stawia na mocne, ale nie te oczywiste dźwięczące punkty, poszerza diatoniczną gamę dźwięków i unika melodyjnej tonalności.

Poszerzaj więc skalę, kombinuj dźwiękami, wyłamuj się z szeregu, a nie zostaniesz zanudzony melodią, a zadziwi Cię interwał, a wszystko to w imię Adorna!

Dźwięczące dźwięki dźwięczą.
A te nie dźwięczące? 
Dźwięki nie dźwięczące są nadal dźwiękami?
Dźwiękami bez dźwięczenia?


wtorek, 3 marca 2015

Elementarne elementy lub podstawa musi być

W rzeczywistości, tej tu i teraz, poszukiwanie źródła. W materii, tej fizycznej i rzeczywistej, szukanie życia. Pytanie o początek bycia rzeczy. Zapytywanie o ożywione tworzywo bytodajne.

Element, żywioł, zasada, czy substancja? Fysis, hyle, zoe, czy może arche? Tales, Anaksymander, Anaksymenes, Heraklit, Empedokles? Woda, apeiron, powietrze, ogień, ziemia, eter, ...

Które słowo było pierwsze? A która nazwa jest najpiękniejsza?

- Co to takiego elementy natury?
- Drzewa, kwiaty, rzeki, oceany, morza, trawa, ziemia...
- Domy! Konie i inne zwierzęta!
- Rośliny i zwierzęta.
- Słońce i tęcza, i deszcz.

                                          Kazia

                                          Marianka

- A słowa takie jak: substancja, zasada, żywioł, kojarzą się wam z czymś?
- Substancje chemiczne. Są jak składniki!
- Nie!
- Żywioł jak wilkołak. Żywiołak!

- Mówi się na przykład o żywiole wody, bądź ognia, a nawet i powietrza!
- To tak! Na morzu jest żywioł wody. A w powietrzu jest tornado!
- Mamy też pożary.
- A na pustyni jest żywioł piasku.

- W starożytności filozofowie pytali o to, co było pierwsze, z czego pochodzi świat, z jakiego składnika jest zbudowany. Pytali o podstawę świata, o jego arche. Dla jednego z takich filozofów początkiem wszystkiego była woda. Co wy na to?
- Dziwne to. Dziwak.
- Przecież tu nie ma wody.
- A jakby woda była wszystkim, to wszystko by pływało. My też.
- Ale mówi się, że we wszystkim jest woda...


- Inny filozof mówił, że tworzywem, z którego składa się świat jest apeiron, to znaczy nieograniczone, nieokreślone, niezmierzone.
- O! To tak! Bo to znaczy wszystko!


- Kolejny mawiał, że tym pierwszym składnikiem wszystkiego, wszystkich rzeczy na świecie jest powietrze!
- Przecież my musimy oddychać, by żyć!
- A kamienie są martwe. Kamienie nie oddychają.
- Niektóre rzeczy oddychają, a inne nie oddychają.


- A co wy na to, że elementem wszystkiego jest ogień?
- To jest najdziwniejsze!
- Ogień spala wszystko!

- Ale ten ogień spalając coś wprowadza też coś nowego. To taka zmiana zachodząca zawsze w świecie. Taki cykl. Takie koło.
- O jak feniks! On to elementem ognia. Spala się i odradza! Cały czas, bez końca...


- Był i taki filozof, który mówił, że potrzeba wszystkich elementów natury. Wody, ognia, powietrza i ziemi. Łączą się one, dzięki Miłości, albo się wykluczają dzięki Nienawiści! Podacie mi takie pary przeciwieństw i połączeń?
- To jest ładne. Wszystkie elementy są przecież wszędzie.
- Woda gasi ogień. Ogień spala ziemie.
- Ziemia jak się do niej wleje wody to daje błoto.
- I są też razem ziemia, czyli piasek i powietrze, czyli wiatr na pustyni.
- Albo powietrze i ogień są razem i wtedy ogień jest nie do ugaszenia!
- Połączeń jest chyba więcej.

                                          Kazia

                                          Marianka

- A jeśli odniosłybyśmy te elementy do człowieka... Gdzie odnajdziemy cztery elementy w człowieku? Woda, ogień, powietrze i ziemia, to co?
- Woda to łzy i pot, i katar, gile...
- Powietrze to oddech. Wdech, wydech...
- I włosy są jakby z powietrza, wieją na wietrze!
- Ale woda to też krew. I mocz.
- Ciało to ziemia! I kupa!
- Ogień to wtedy jest, kiedy jest gorąco! I ma się rumieńce.

                                          Kazia

                                          Marianka

-A kiedy te elementy odniesiemy do świata. Co będzie czym?
- Rzeki, morza, oceany to woda przecież!
- A i mgły i deszcze! I śnieg!
- Wulkan i lawa to ogień. I pożary.
- Wiatry to powietrze. I na ziemi jest powietrze wszędzie.
- A ziemia to ziemia...
- Gleba. Glina. Błoto. Pustynia.

                                          Kazia

                                          Marianka

Marianka: " I ta ziemia musi na czymś stać, więc ma podpórkę. Ale ta podpórka też musi na czymś stać. Więc stoi na ziemi".
My (z bezcenną miną): " Hmm... Podstawa zawsze musi być!".