Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobre działania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobre działania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 czerwca 2017

Elementarne elementy musza być

Zaczniemy zatem od końca.



Elementarne elementy.



Usłyszeliśmy, że świata bez jego kawałków nie będzie. Że jeden element szuka elementu drugiego. Że by była całość potrzeba tej całości części.

Określenie elementów było bardzo łatwe. To puzzle! To klocki! Takie kawałki. Fragmenty.

Nadanie treści elementom też problemów nie przysporzyło. To tworzywa i substancje. Materiały i materie. Żywioły.

Woda, ogień, powietrze i ziemia.

Kosmos. Wszechświat. Świat.

Rzeczy w rzeczywistości.

I powstały ich. Nowe. Inne. Nieodkryte.


Rzeczywistość Małgosi: rzecz składająca się z mnóstwa rzeczy pełnych innych rzeczy.



Rzeczywistość Amelii: rzecz kocia.



Rzeczywistość Hani: rzecz zwierzęca.




Rzeczywistość Kuby: rzecz pełna planet tak różnych, jak oko różni się od ust.



Rzeczywistość Zosi: rzecz rzeczy będących i niebędących, przeszłych i przyszłych, tych, które są i tych, których jeszcze nie ma, ale które będą; rzecz wszystkich istot i rzezy wszystkich.




Rzeczywistość Lwa: rzecz roślinna i zwierzęca, fauna i flora, bez ludzi, którzy mają niszczycielską moc.




Voila! Elementarne elementy w rzeczywistości małych filozofów!

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Do warsztatu przyjdź!

Będziemy ciałem i duchem w TAJNYCH KOMPLETACH!
Przybędziemy ze SŁOWEM i OBRAZEM!
Zrobimy WARSZTAT FILOZOFII!

Pojawi się ZMIANA i PRZEMIANA!
PRZEOBRAŻENIE spotka się z PRZEISTOCZENIEM!
METAMORFOZA poobcuje z EWOLUCJĄ!

Czy wszystko płynie?
Czy nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki?
Czy jedyną stałą rzeczą jest zmiana?

Pierwszy w nowym czasie i nowym bycie filozoficzny warsztat!
Dla dzieci od 4 do 12 lat!
Z Kamą Dolatą:)

17/01/2016
12:00
20 zł

https://www.facebook.com/events/1707326092812788/




poniedziałek, 4 stycznia 2016

abc.de, a nie xyz

Mamy ją. Trzymamy ją w rękach. Jest.

Dostaliśmy księgę. Niezbyt dużą, ale i nie za małą.

Przewracamy kartki z ostrożnością. Nie wiemy, czy czytać zaczynać czy oglądać jedynie.

Słowa mieszają się z obrazami. Obrazy wychodzą poza słów granice.

To "abc.de" Iwony Chmielewskiej. 
To wszystko w niej. 
To wydawnictwo WARSTWY. 
To tam należy tego szukać.



P.s. Podarowano nam "abc.de" nie do patrzenia, nie do widzenia, nie do czytania, nie do rozumienia. Posiadamy ją z jednego powodu. "abc.de" to nasze narzędzie do warsztatu filozoficznego.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Mały Książę i jego poszukiwania rzeczy

Tymi oto słowami Antoine de Saint-Exupery rozpoczyna swojego Małego Księcia:

" Kiedy miałem sześć lat, widziałem pewnego razu wspaniały obrazek w książce o dziewiczej dżungli pod tytułem Prawdziwe historie. Przedstawiał węża boa, który pożerał dzikie zwierzę. (...).
W książce było napisane: węże boa pożerają swój łup w całości, nie rozgryzając go. Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy trawienia.
Rozmyślałem wówczas dużo o przygodach w dżungli i z kolei udało mi się narysować ołówkiem mój pierwszy rysunek. (...).
Pokazałem to arcydzieło dorosłym i zapytałem, czy się nie boją mojego rysunku.
Odpowiedzieli mi: Dlaczego mielibyśmy się bać kapelusz?
Mój rysunek nie przedstawiał kapelusza. Przedstawiał węża boa, który trawi słonia. Narysowałem wówczas wnętrze węża boa, aby dorośli mogli zrozumieć. Trzeba im zawsze wszystko wyjaśniać. (...).
Dorośli nigdy nie rozumieją niczego sami i dzieci są zmęczone wiecznym udzielaniem im wyjaśnień".

A dziecko-Antoine zrozumiał i nie chciał przestać rozumieć. Nie trzeba było jemu niczego wyjaśniać. Wszystko było jasne. Było takie proste, takie, jakie jest.

Rysunek numer 1 pozostawiony do sprawdzania dorosłego nigdy nie zawiódł. Nie zawiódł też dorosły. Dorosły zawsze widział kapelusz. Dorosły nigdy nie widział wnętrza węża boa trawiącego słonia.

Stan dzieciństwa, obecny w ciele i umyśle dorosłego Antoine, pozwala widzieć rzecz w całej jej okazałości. Zezwala patrzeć na rzecz i widzieć jej jestestwo. To wyższy poziom bycia, ten ponad golfem, brydżem, polityką i krawatem.

Nadrealne bycie to bardzo pojemny świat. Mieści w sobie rysunek baranka, asteroidę B 612, wulkany, baobaby, różę, Króla, zdanie Małego Księga, że "dorośli są bardzo dziwni", Zarozumialca, Pijaka, zwrot Małego Księcia, że "dorośli są stanowczo bardzo, bardzo dziwaczni", Biznesmena, frazę Małego Księcia, że "dorośli są rzeczywiście zdumiewający", latarnię i Latarnika, Geografa, węża, kwiat, górę, róże, lisa, Zwrotniczego, sprzedawcę sprzedającego pigułki gaszące pragnienie, studnię, podróż, poznanie, oswojenie, odpowiedzialność, przyjaźń, szczęście, płacz. Naprawdę wiele rzeczy tam jest.

By odnaleźć te rzeczy trzeba ich zechcieć poszukać.
By zacząć szukać, trzeba wiedzieć, co się chce znaleźć.

Antoine wie, że: " Tylko dzieci wiedzą, czego szukają".
Mały Książę potwierdza: " - Ludzie tłoczą się w ekspresach, ale zapomnieli już, czego szukają. - Dlatego też miotają się i kręcą w kółko...".
Mały Książę dorzuca: " - Nie warto... ".

My dodajemy od siebie: " Ci, wyżej wspomniani ludzie to dorośli".

Rzecz do udzielenia odpowiedzi na pytanie, co widzisz na rysunku numer 1:


Rzecz do przeczytania:



Rzecz do obejrzenia:


poniedziałek, 22 czerwca 2015

Tilda Swinton w edukacji, o!

Kto? Tilda Swinton!


Co? Edukacja!


Gdzie? W Szkocji!


Jak? Za Rudolfem Steinerem!



O!

Piękna i mądra Tilda edukatorką! Będąc wspaniałą mamą równie pięknych i mądrych bliźniąt, Xaviera i Honor, nie mogła skazać ich na system kar i nagród, egzaminów i ocen, władzy i hierarchii, stresu i współzawodnictwa. Podstawówka waldorfska zdziałała swoje. Teraz czas na Drumduan Upper School.

Okazuje się, że w miejscu wypełnionym wodą i wiatrem, rudowłosymi i niebieskookimi, zielonością i niebieskością szkolna alternatywa nie jest trudną do przyjęcia. Wybór holizmu i pragmatyzmu, sztuki i praktyki z możliwości przeszedł do istnienia. Na równi, jedno obok drugiego stoją tu emocja i myśl, duch i ciało. Każde równie dopieszczone, każde dokładnie zauważone.

O!

Ręce dotykają, nogi się poruszają. Głowa rozmyśla i zapamiętuje. Serce bije, raz szybciej, raz wolniej, czuje. Usta śpiewają, uszy słuchają. Taniec, muzyka, śpiew. Drama, improwizacja, imitacja. Metal, szkło, drewno. Roślina, zwierzę, maszyna. Natura, kultura. Tak dużo, tak wiele. Wszystko w edukacji.


Strona Tildowskiej szkoły:
http://www.drumduan.org/

czwartek, 18 czerwca 2015

Ślad dziecka Arno Sterna

Arno Stern opowiadał inaczej. Całkowicie inaczej. Zupełnie inaczej.            

Przedstawił swoją filozofię śladu dziecka, le trace d'enfant, a rozpoczął od wytłumaczenia pojęcia la formulation - bazgrołu, śladu, znaku, po przez który dziecko komunikuje się ze światem. Formulację tworzy chaotyczne girouli - coś, co powstało dzięki ruchowi obrotowemu ręki i spontaniczne punctili - kreski, lini ich połączenia. Dalej są uporządkowane kształty pierwotne. To połączenie początku śladu z jego końcem, to zamknięcie. Okrąg, kropla, trójkąt. To figury pierwotne powstające bez intencji, bez chcenia, ot tak.

                                      www.martapiskorek.com

Tym sposobem powstają przedmioto-obrazy, la chose-image, takie jak dom. Rysowane przez dzieci ze wszystkich kultur i tradycji, krajów i stron świata. To domy wyobrażone, a nie odzwierciedlające rzeczywistość.

                                      www.martapiskorek.com

Formulacja jest jedynym środkiem umożliwiającym zaistnienie pamięci organicznej, la memoire organique. Pamięci wcześniejszej, tej sprzed naszego narodzenia, nagromadzonej w naszych komórkach. Pamięci embrionalnie odczuwalnej, delikatnie wyczuwalnej, podobnej do wrażenia, przypominającej przeświadczenie.

Doświadczenie formulacji jest zatem wielkie i mocne! Jak mogłoby być inne? To w końcu odnalezienie swojego początku. Dosięgnięcie głębi świadomości i nieświadomości. Przekroczenie granic wszystkiego.

W tym jedynym celu Arno Stern stworzył pracownię malarską Malort. By każdy mógł doświadczyć czegoś własnego. By zapomniał przeżycia życia codziennego. By się spełniał. Bez porównywania i współzawodnictwa. Bez podziału na rysunek dziecka i rysunek dorosłego. Z fantazją. Z potrzebą wyrażenia siebie. Z samym sobą.

Formulacja ukazuje się jako figura uniwersalna. Wolna od sposobu wychowania. Zależna jedynie od pamięci organicznej. Nie mająca nic wspólnego ze sztuką. Posiadająca za to prawdziwy dostęp do naszego wnętrza.

Ekologia dzieciństwa Andre Sterna



I słowa dotrzymali! Arno i Andre Stern przybyli i zdobyli edukacyjny Wrocław. Tak po prostu. Z samych siebie. Swoim wnętrzem i zewnętrzem. Bez strategii. Bez ideologii. Bez systemu. Sobą. Byciem. Istnieniem.

Ale od początku...

Sala pełna. Wypełniona małymi i dużymi istotami. Wrzawa i krzyk.

https://www.facebook.com/Marta.Piskorek.Photography?fref=ts

Są. Wreszcie. Skromność Arno i spontaniczność Andre.

https://www.facebook.com/Marta.Piskorek.Photography?fref=ts

I Andre zaczął mówić.

https://www.facebook.com/Marta.Piskorek.Photography?fref=ts

I nie powiedział niczego nadzwyczajnego. Tylko tyle, że dziecko jest i jest spełnione, i prawdziwe. Istnieje w wyjątkowej sytuacji bycia w kontakcie ze swoim wnętrzem, w idealnej koegzystencji potrzeby i jej zaspokojenia, w byciu tu i teraz. W pełnym entuzjazmie i zachwycie, w wolności i przyjemności.

Użył też metafory o kiełkowaniu i wzroście pestki mango, by zilustrować l'ecologie de l'enfance, ekologię dzieciństwa. Czy mówimy, że pestka jest cudowna i jakże fantastyczna, bo potrafi wypuścić korzenie i łodygę? Nie. Wiemy, że to jej natura. I takie też jest dziecko. W odpowiednich warunkach rośnie, wzrasta, idzie w górę, pnie się wzwyż, bo taka jest jego natura.

Dziecku trzeba pozwolić iść w świat. Podnieść, gdy upadnie, ale nie zatrzymywać. Bo tylko doświadczając nowego może poznawać. Wtedy zachwyt światem zadziała jak nawóz. Odżywi mózg, dostarczy koniecznych dla intelektualnego życia składników. I genialność uaktywni się w entuzjazmie.

Nauka przez zabawę, w euforii i szczęściu, bez zakazu i nakazu, w zgodzie ze światem, a nie przeciw niemu to postawa edukacyjna, nie metoda. Wyjście od samego dziecka i tylko dziecka.

I była też anegdotka o tym, jak Antonin, syn Andre zmienił życie pewnego rolnika... Bo go zauważył, bo zachwycił się jego kombajnem...

I było też niewiele o wyjątkowości dzieciństwa Andre, a wiele o szczęściu, jakie Andre miał będąc dzieckiem rodziców, którzy tylko z nim i przy nim byli.

https://www.facebook.com/Marta.Piskorek.Photography?fref=ts

fb l'ecologie de l'enfance:
https://www.facebook.com/ecologiedelenfance




poniedziałek, 1 czerwca 2015

Książka - Obraz - Drzewo

Obraz w drzewie. W drzewie obraz. Od drzewa do książki. Od książki do drzewa.

Niezniszczalny cykl. Stały obrót spraw świata tego. Nienaruszalna postać rzeczy.

Dostajesz książkę. Czytasz. Oglądasz. Kładziesz koło poduszki w łóżku. Spędzasz z nią jakiś czas. Kiedy jej czas minie, nie odkładasz jej na półkę z drzewa. Niesiesz ją na polanę. Znajdujesz miejsce. Kopiesz w ziemi. Robisz na nią dziurę. Książkę wsadzasz i czekasz. Książka zaczyna się rozkładać. Musi umrzeć, by się odrodzić. Z oswobodzonych z papieru i tuszu nasion kiełkuje nowe życie. I książka zmienia swoją formą. Powraca do swojej istoty. Staje się drzewem.


Mi Papa Estulvo en la Selva, Mój tata był w dżungli, drzewny twór argentyńskiego wydawnictwa TREE BOOK TREE. Papier nie zatruty kwasem. Tusz nie niszczący papieru.


Drzewo. Książka. Drzewo. I niech trwa. Drzewny cykl.




środa, 27 maja 2015

Francuz i jego metoda. Michel Tozzi i jego nauczanie bycia filozofem

Dydaktyka nauczania filozofii a la francais. Discussion a Visee Philosophique (DVP).

Tym razem zupełnie na poważnie. Debata toczy się przy solidnym stole i na wytrzymałych krzesłach, w oparach demokracji i filozofii.

Pierwsze wyziewy przydzielają dzieciom role. Są wśród nich przewodniczący, sekretarz, obserwatorzy, filozofowie. Role są wymienne. Każdy może być każdym. Od punktu siedzenia zależy przecież punkt widzenia.

Drugie wonie docierają do procesów myślenia. Dosięgają zdolności do problematyzacji i zapytania, dolatują do konceptualizacji i argumentacji. Pobudzają kompetencje intelektualne. Rozbudzają filozoficzne czytanie, pisanie i dyskutowanie.

Wypełnione myślowymi tchnieniami, przepełnione społecznymi rolami malce stają się filozofami. Z każdym słowem wypowiedzianym wraz z ich oddechem pojawia się myśl na świecie. Mówienie pociąga za sobą myślenie. Myślenie ciągnie za sobą z całych sił formę świata.

Michel Tozzi na zdjęciu:


Michel Tozzi w internecie:
http://www.philotozzi.com/


wtorek, 14 kwietnia 2015

Mam i nadmiar, i mam brak

Niby wszystko o ADHD wiemy, niby tyle już słów zostało na ten temat wypowiedzianych, że trącą frazesem, niby tak, a jednak nie.

Zespół nadpobudliwości psychoruchowej - choroba w języku polskim.
ADHD - angielski skrót nazwy choroby.
Attention Dificit Hyperactivity Disorder - rozwinięcie skrótu nazwy choroby.
Wszyscy chłopcy mają ADHD - wersja duńska, zabawa ze skrótem nazwy choroby.
Ano Deficyt (w czymś) Hiperaktywność (w innym) Dołują - nasza zabawa z rozwinięciem skrótu nazwy choroby.

Awersja do nazywania i etykietowania.
Dygotanie dziecięcego Ja.
Huśtawka słowa "normalny".
Dotyk ciała pomaga.

O tym właśnie mówi i to własnie pokazuje film Duńczyka Erlenda E. Mo Jeg hader ADHD - born i en diagnosetid (Skazani na ADHD). Że etykietka dziecka z ADHD więcej szkód wyrządza, aniżeli w czymkolwiek pomaga - dlatego mądra duńska nauczycielka nie czyta diagnoz dzieci i poznaje dziecko samo w sobie, od podstaw, w działaniu. Że dziecko bierze udział w opłakanej dla siebie szamotaninie z sobą samym, kiedy nie wie co się z nim dzieje, kiedy myśli o sobie w kategorii "złego". Że ciężko poruszać się w zakresie słowa "normalny", jako że zakres zawsze można rozciągnąć. Że ciało ma niewyobrażalny wpływ na umysł.

Trójka małych bohaterów, Victor, Marina i Romano, trójka wielkich indywidualistów zaprasza na film:



środa, 8 kwietnia 2015

Panienka Tysiąc Pytań

Madame, Monsieur,
chcielibyśmy Wam przedstawić Mily Miss Questions,
uroczą mademoiselle, która tres jolie et tres mignon tłumaczy i praktykuje filozofię!
Alors, c'est Mily!
Enchentee!


Panienka Tysiąc Pytań (Mily od mille, które po francusku znaczy tysiąc?) to heroina filozoficznej bajki wyświetlanej na France 5.fr. Specjalistka od pytań, mała ciekawska - jak sama siebie określa - to kreatura wyreżyserowana przez Alexisa Ducorda, a wyłaniająca się spod czujnego oka specjalistów filozofii dla dzieci Edwige Chirouter i Jean Charles Pettier.

Mała filozofka dziwi się każdym wydarzeniem dnia codziennego, bo dlaczego nie?
Mała sceptyczka nie przyjmuje rzeczy takich, jakie się wydają na pierwszy rzut oka, bo dlaczego tak?!

Panienka Pytanie pyta, co takiego bycie ładnym?


A dla Ciebie, czym jest piękno?

P.s. W tle patrzymy i widzimy piękne i niepiękne zasoby Luwru.

czwartek, 12 marca 2015

Muzyka Adorna, niegłupia, nietrywialna.

Kiedy filozofia złączy się z muzyką mogą powstać na przykład Studia nad kwartetem strunowym, ruchów kilka, a dokładnie sześć, jak miało to miejsce w przypadku Teodora W. Adorna.

Tak tego Teodora. Tak, tego negatywnego dialektyka.

Zdolny adept dodekafonii Arnolda Schonberga stawia na mocne, ale nie te oczywiste dźwięczące punkty, poszerza diatoniczną gamę dźwięków i unika melodyjnej tonalności.

Poszerzaj więc skalę, kombinuj dźwiękami, wyłamuj się z szeregu, a nie zostaniesz zanudzony melodią, a zadziwi Cię interwał, a wszystko to w imię Adorna!

Dźwięczące dźwięki dźwięczą.
A te nie dźwięczące? 
Dźwięki nie dźwięczące są nadal dźwiękami?
Dźwiękami bez dźwięczenia?


wtorek, 3 lutego 2015

Jak to jest, kiedy byt zależy od Ciebie?

Duża książka! Francuska księga!
A toi de gribouiller! Un livre pour jouer avec Herve Tullet.
Tom do bazgrania!

Pomaż sobie po kartce papieru! Pobazgraj troszeczkę na rogach!
A poczujesz, że to Ty decydujesz! Odczujesz, że istnienie zależy od Ciebie!

Bo bazgroł potrzebuje drugiego do życia, bo chce jeść, rosnąć i się wznosić, bo pragnie być spostrzeganym, być bytem silnym, skończonym, ale i śmiesznym,

bo kolor czasem pomaga żyć,

bo potwory są głodne i potrzebują bazgrołków do zjadania, dwóch lub trzech, bo Mona Lisa jest do pomazania,

bo pewne wulkany i niektóre zwierzęta potrzebują ognia do plucia,

bo kwiaty żyją, by puścić pąki i kwiaty,

bo pogoda chce być jakaś,

bo korki uliczne są przeklęte,

bo wiele urządzeń potrzebuje prądu do działania,

bo odkurzacze nudzą się bez pyłków i kurzów,

bo śnieg domaga się śladów na sobie,

bo głowy chcą ufryzowanych włosów,

bo fajki puszczają dym, a szampon robi pianę,

bo ktoś opowiada historię, marzy, gwiżdże, krzyczy, boi się, kicha, jest zły, śmieje się, szepcze, mówi brzydkie słowa,

bo trzeba coś zjeść i nawlec jakąś nitkę na igłę,

bo ktoś czeka na list i liczy, że też napisze swój do kogoś,

Więc bazgraj! 
Kreuj i twórz! 
Daj trochę bytu od siebie!